Pominąłem świadomie kwestię rzetelności warsztatowej. Nie­spełnienie bowiem wymogów w tym zakresie, jak i co do orygi­nalności dyskwalifikują każde opracowanie historyczne. Tymcza­sem, rzadko wypowiadane wprost, pomówienie opracowań z za­kresu dziejów powszechnych o niedostatki warsztatowe, a zwła­szcza nieoryginalność ciąży wyraźnie w opiniach środowiskowych nad całością badań powszechnodziejowych. Jest to dodatkowa, poważna trudność, z którą historycy badający dzieje ojczyste sty­kać się muszą znacznie rzadziej. A przecież brak oryginalności, czy niedostatki warsztatu są dla badań nad dziejami Polski rów­nie wielkim zagrożeniem i są równie dyskwalifikujące. Badania nad historią powszechną, czy jeśli ktoś woli nad his­torią obcą, piętrzą przed podejmującymi je szereg specyficznych trudności. Studia takie wymagają przede wszystkim znajomości obcych języków, krajów i społeczeństw. Jak o to trudno w Polsce wiemy wszyscy. Drugim rodzajem utrudnień jest dostępność źró­deł i literatury fachowej. Stan posiadania bibliotek polskich, je­śli chodzi o literaturę obcą, jest zdecydowanie niedostateczny. Nierealne są też wszelkie nadzieje na istotniejszą zmianę w tym zakresie w dającym się przewidzieć terminie. Wymiana między­biblioteczna funkcjonuje bardzo opieszale i, z natury swej, może pełnić tylko pomocniczą funkcję. Pozostają wyjazdy badawcze do archiwów i zagranicznych ośrodków naukowych. Od nich zależy przyszłość polskich badań powszechnodziejowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *