Wydanie takiego dzieła mogło by stano­wić pewne uzupełnienie naszej literatury zwłaszcza dla historii XX w. Bardzo popularne i nad wyraz użyteczne na Zachodzie różnego typu przewodniki i wprowadzenia do samodzielnych stu­diów, czy to nad dziejami poszczególnych krajów, regionów, pro­blemów czy epok są w naszej literaturze zupełnie nieznane. Wszy­stkie te braki wynikają nie tylko ze szczupłości dotychczasowego dorobku historiografii. Trzeba też otwarcie powiedzieć, że wszy­stkie tego typu podstawowe dla danej dziedziny opracowania nie cieszą się odpowiednią renomą i popularnością w środowisku hi­storycznym. Syntezy, podręczniki, wydawnictwa krytyczne źró­deł, chronologie, przewodniki metodyczne, przewodniki biblio­graficzne nie wspominając już o dziełach typu słownikowego wy­magają ogromnego wkładu iście benedyktyńskiej pracy. Hono­rowane są przez wydawców na równi z tekstami monografii. Na dodatek, w przeciwieństwie do tych ostatnich, nie dają odpowied­niego prestiżu środowiskowego. Potoczna opinia środowiskowa stawia te dokonania niżej niż wymagające przeważnie znacznie mniejszego nakładu pracy i czasu monografie. Trudno wyrokować o  przyczynach takiego nastawienia, ale sam fakt chyba nie ulega wątpliwości. Nie istnieje żaden program polskich badań nad najnowszą historią powszechną. Nie istniał zresztą nigdy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *