Do znanych i wznawia­nych podręczników Mieczysława Zywczyńskiego (dla lat 1789 – 1870) Janusza Pajewskiego (dla lat 1870 – 1918) dorzucił przed pięciu laty, nieodżałowanej pamięci Ludwik Bazylow swój oryginalny zarys dziejów XIX w. Wszystkie trzy pozycje pisane były przede wszystkim z myślą o studentach. Zwraca uwagę fakt, że nawet zarysy na poziomie ujęć podręcznikowych kończą się wraz z I wojną światową. Historycy polscy w zakresie dziejów powszech­nych nie zdołali jeszcze sforsować daty 1918 r. Brak w naszej literaturze zarysów podręcznikowych dla dwudziestolecia mię­dzywojennego czy lat II wojny światowej najwymowniej świad­czy o stanie całego dorobku. Trzeba podkreślić, że mowa o epoce, która w odniesieniu do historii Polski stała się w ostatnim dwu­dziestoleciu obszarem szczególnie owocnych penetracji badaw­czych. Nikt z historyków oczywiście nie tknął nawet powojenne­go czterdziestolecia (jeśli pominie się skrypty w rodzaju pracy Marii Turlejskiej). Jest to ciągle domena publicystyki różnego lotu. Niemal zupełnie brak wydawnictw źródłowych i z zakresu nauk pomocniczych. Vademecum pióra Ireneusza Ihnatowicza odnosi się do najnowszej historii powszechnej tylko częściowo. Wybory drukowanych źródeł do dziejów powszechnych XIX- XX w. nie wyszły poza potrzeby i, zwłaszcza, poziom skryptów przeznaczonych do pracy ze studentami. Nie zanosi się zupełnie na opracowanie jakiejkolwiek polskiej chronologii najnowszych dziejów powszechnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *